Strapon to jedyny przedmiot w naszej sypialni, który trwale coś zmienił. Nie przez to, co robi jemu — lecz przez to, co zrobił mnie: przez szesnaście lat to on penetrował, a potem w pewną niedzielę, z czarną uprzężą zapiętą na moich biodrach i jego twarzą w poduszce, przestało to być prawdą.
To moje notatki o peggingu z perspektywy zamężnej kobiety, która bała się techniki i odkryła, że technika jest najłatwiejszą częścią. Jak pudełko przez trzy tygodnie leżało w szafie, jak on się przygotował, co powiedziałam, co on powiedział w poduszkę i jak wyglądało dziesięć minut później, gdy oparł czoło na moich kolanach. Także: dojenie, zabawa prostatą i widok mężczyzny od tyłu, kiedy jest całkowicie mój.

Nasz pierwszy raz ze strap-onem: pudełko czekało w szafie trzy tygodnie, w niedzielę powiedziałam „dzisiaj”.

Uprząż, dywan, mąż na kolanach w pasie cnoty. Rytm nadaję dłonią na karku, zatrzymuję się i liczę do trzydziestu, na „za głęboko?” odpowiadam „sam…

Nowa wieczorna praktyka: po naczyniach przez piętnaście minut na minutnik pracuje ustami na straponie przy moim kolanie, a ja czytam.

Mąż zapytał raz, zamówił sam, a pudełko dwa tygodnie leżało pod moimi rajstopami. W piątek zapięłam paski, zostawiłam klatkę zamkniętą i weszłam w niego po…
Wszystko, o czym piszę w opowiadaniach, rozłożone na czynniki pierwsze: jak wejść w rolę, jak utrzymywać władzę przez codzienne życie, jak nie wypalić się — i 41 rozdziałów dla niego o tym, jak służyć tak, żeby Wam było lekko.