Femdom — kobieca dominacja — w wyobrażeniu większości ludzi oznacza loch, pejcz i kobietę w lateksie. W domach, w których to działa, wygląda jednak zwykle ciszej: żona podejmuje decyzje, mąż sam o to poprosił, a kilka drobnych zasad obowiązuje także w zwyczajny wtorek. O takim femdom piszę — o femdom w małżeństwie, po szesnastu latach, z kredytem hipotecznym i poniedziałkowymi porankami włącznie.
Poniższe teksty nie są fantazjami. Pokazują, jak małżeństwo prowadzone przez kobietę wygląda z perspektywy żony: jego poranną kontrolę, klucz, który noszę, wieczór, kiedy byłam zbyt zmęczona na zabawę i tak powiedziałam, oraz karę z liczbą, którą odlicza na głos. Jeśli jesteś mężem, który tego chce, ale nie wie, jak to powiedzieć — zacznij od darmowego rozdziału; został napisany z myślą o niej. Jeśli jesteś żoną — zacznij gdziekolwiek.
Opowiadania wkrótce się pojawią.
Wszystko, o czym piszę w opowiadaniach, rozłożone na czynniki pierwsze: jak wejść w rolę, jak utrzymywać władzę przez codzienne życie, jak nie wypalić się — i 37 rozdziałów dla niego o tym, jak służyć tak, żeby Wam było lekko.