Zapach i sport – naturalna dominacja w FLR
Jest coś, o co nigdy nie poprosi na głos, bo nie umie tego ubrać w słowa — a o czym myśli częściej niż o twojej bieliźnie. Twój zapach. Nie perfumy. Po prostu ty.
Uczono nas czegoś odwrotnego: przed bliskością prysznic, żel „świeża bawełna” i kobieta pachnąca jak drogeria. Dwadzieścia lat reklamy wmawiało ci, że kobieta ma pachnieć czymkolwiek, byle nie kobietą. Reklamę, zauważ, też wymyślili mężczyźni — ci sami, którzy potem narzekali, że w małżeństwie nie ma namiętności. Zwykłemu mężowi to wystarczy. Dla twojego niewolnika to tak, jakbyś nalała mu wina do szklanki po chlorze: niby czysto, ale pić się nie da. Mydło zabija tę słodycz, której szuka. Feromony, ciepło, sól — wszystko, co ma wyczuć nosem, spłukujesz minutę wcześniej.
Prysznic — kilka godzin wcześniej, nie tuż przed. Tyle wystarczy. Pachniesz sobą, nie perfumami. Jedyny wyjątek: tam, gdzie dostaje specjalne pozwolenie, musi być idealnie czysto — zawsze, bez wyjątków.
Dalej w tym rozdziale: bo jesteś Panią
Jeszcze około 3 min czytania w tym rozdziale. Początek wszystkich 81 rozdziałów otwarty za darmo; pełna wersja — jednym zakupem, bez subskrypcji, anonimowo.
Jeszcze dwa rozdziały — za darmo, na e-mail
Rozdział dla niego (po co on tu jest) i „Anatomia pożądania” z książki dla Pani. Trzy listy, bez spamu.
Wysłane — sprawdź pocztę i folder „Spam”.
W pobliżu w tej książce

Noce w pasie: droga do stałego noszenia 24/7

Drażnić, aż cieknie – stałe podniecenie w FLR

Seks w pasie cnoty – zasady bliskości w FLR
— Wera