Noce w pasie: droga do 24/7
Cel jest prosty: pas ma przestać być wydarzeniem, a stać się czymś stałym — częścią ciała, o której się nie dyskutuje. Całodobowego noszenia nie wprowadza się rozkazem. Dochodzi się do niego stopniowo — każdy etap trwa tak długo, aż stanie się nudną rutyną.
Zacznij tak: jedna noc, dzień przerwy, dwie noce, dzień przerwy, trzy–cztery noce i tak dalej, aż przerwy przestaną być potrzebne. Przerwa między etapami — nie ulga, lecz część metody: skóra ma czas na regenerację, a ty widzisz, jak zniósł obciążenie. Potem przychodzą całe weekendy, następnie tydzień roboczy, aż w końcu pas zostaje na stałe — zdejmowanie staje się rzadkim wyjątkiem, a nie zaplanowanym odpoczynkiem.
Dalej w tym rozdziale: Przy właściwie dobranej klatce problemów praktycznie nie ma
Jeszcze około 2 min czytania w tym rozdziale. Początek wszystkich 77 rozdziałów otwarty za darmo; pełna wersja — jednym zakupem, bez subskrypcji, anonimowo.
Jeszcze dwa rozdziały — za darmo, na e-mail
Rozdział dla niego (po co on tu jest) i „Anatomia pożądania” z książki dla Pani. Trzy listy, bez spamu.
Wysłane — sprawdź pocztę i folder „Spam”.
W pobliżu w tej książce
— Wera


